Dlaczego łatwo ukraść nowoczesny samochód
Kradzież na walizkę i na game boya
Aktualnie produkowane samochody niestety w odróżnieniu do aut produkowanych kilkanaście lat wcześniej są łatwiejsze do ukradzenia. Pierwotnie każdy samochód był wyposażony w tzw. stacyjkę, czyli miejsce gdzie po umieszczeniu kluczyka można było zwolnić blokadę kierownicy oraz po dalszym obróceniu kluczyka uruchomić auto. Ale żeby doszło do tej czynności należało jeszcze kluczykiem lub pilotem otworzyć sobie drzwi do auta. Zazwyczaj włamanie odbywało się poprzez złamanie wkładki zamka drzwi.
Innym sposobem było posłużenie się specjalnie wygiętym drutem, za pomocą którego zwalniało się zamek wkładając rzeczony przedmiot między szybę a dolną ramkę okna. Wiązało się to oczywiście z ryzykiem sprowadzenia na siebie uwago osób postronnych.
Tak było kiedyś.
Taki system był bardzo długo, aż nie opatentowano na zgubę wielu kierowców systemu bezkluczykowego. Oczywiście wygoda jest super. Nie trzeba wyciągać kluczyka z kieszeni itd.
Dla osób które nie znają tego rozwiązania, działa ono następująco: posiadając kluczyk, a właściwie to już pilot z ewentualnie ukrytym grotem kluczyka do awaryjnego wejścia do auta zbliżamy się do samochodu i w zależności od producenta auta blokada drzwi zwalnia się albo po lekkim pociągnięciu klamki lub po umieszczeniu dłoni po wewnętrznej stronie klamki. OK, samochód otwarty siadamy za kierownicą. Teraz wystarczy nacisnąć sprzęgło bądź hamulec i nacisnąć czarodziejski przycisk na konsoli środkowej.
Silnik pracuje. Super rozwiązanie.Ale nie na krajowe podwórko gdzie w dalszym ciągu kradnie się na potęgę.
CO JEST NIE TAK. NIBY SUPER ALE NIE DO KOŃCA.
Kiedyś żeby ukraść samochód złodziej musiał się trochę napracować. Złamać blokadę drzwi, albo drutem albo śrubokrętem dostać się do wnętrza pojazdu. Teraz następowało łamanie stacyjki i dopiero samochód można było uruchomić. Dosyć pracochłonna robota.
Ale dzisiaj to już bajka. Złodziej ma do dyspozycji szereg urządzeń elektronicznych , które bardzo mu pomagają w pracy. Dla prawdziwych zawodowców w dziedzinie kradzieży rynek ma super ofertę.
Urządzenie powszechnie zwane „walizka”.
Konkretnie działanie jest takie, że walizka odbiera sygnał z pilota (który dodajmy że nadaje sygnał non stop) i przekazuje go do odbiornika.
Ten odbiornik będący przy samochodzie przekazuje go do auta. Czas kradzieży nie przekracza 15 sekund.
Tak w uproszczeniu działa kradzież na walizkę.
Są też inne urządzenia.
Podłącza się je do złącza diagnostycznego i wtedy po podaniu odpowiedniego algorytmu można uruchomić auto bez kluczyka w pobliżu pojazdu. Czas kradzieży tym systemem pomijając czas na wejście do auta to ok.15-20 sekund. Aktualnie jest w modzie GAME BOY. To potoczna nazwa.
System producent umieścił z zabawce game-boy. Urządzenie zapamiętuje sygnał z pilota i potrafi go odtworzyć w dowolnym momencie. Idealne rozwiązanie.
Na tym etapie ewolucji elektroniki jedynym skutecznym sposobem zabezpieczenia , to różnego rodzaju odcięcia układów elektronicznych. Poczynając od alarmów, lecz te systemy mają poważną wadę.
Teraz znieczulica na wyjącą syrenkę alarmową jest na tyle duża, że nikt specjalnie nie interesuje się kiedy słyszy sygnał dżwiękowy. Bardzo skutecznymi zabezpieczeniami są różnego rodzaju immobilisery.
Oczywiście blokada niektórych układów może generować błędy o czym należy pamiętać podczas montażu.
Najbardziej wrażliwe na błędy są auta hybrydowe. Tutaj należy wykazać się skrupulatnością oraz wiedzą.
Należy pamiętać, że nadrzędnym celem jest uniemożliwić uruchomienie pojazdu.
Tylko taki montaż jest zgodny z dyrektywą europejską.
My jako firma z wieloletnim doświadczeniem potrafimy zabezpieczyć takie auto i to skutecznie.
Mamy dostęp do sprawdzonych systemów z odpowiednimi certyfikatami.
