Immobiliser niefabryczny
Montaż, skuteczność i działanie immobiliserów niefabrycznych
Wychodząc na przeciw właścicielom pojazdów, które swego czasu, ale i teraz ginęły z parkingów osiedlowych wiele firm zajęło się produkcją zabezpieczeń antykradzieżowych. Immobilisery były jednymi z pierwszych.
Immo to urządzenie elektroniczne mające za zadanie uniemożliwić uruchomienie auta. Z zasady nie posiadały wyjścia na syrenkę, a także wyjścia na światła.
Pierwsze immo blokowały jeden obwód elektryczny. Rozbrojenie następowało poprzez naciśnięcie ukrytego przycisku. Potem to ewoluowało. Ciekawym pomysłem na immo było zabezpieczenie korzystające z gazu łzawiącego. To było jeszcze długo przed wejściem Polski do UE. Naklejki na szybach informowały o niebezpieczeństwie w przypadku próby kradzieży. Działanie było bardzo proste. Kierowca miał ok.20s. na rozbrojenie systemu po przekręceniu stacyjki. Po tym czasie był odpalany nabój jaki można kupić do pistoletu gazowego.
W małej przestrzeni auta to wystarczało do wyłączenia złodzieja na kilkanaście dobrych minut z obiegu. Ale to już tylko ciekawostka.
Systemy produkowane przez poważne firmy takie jak STEMRO SYSTEM, SEO cechowała bardzo ważna rzecz. Miały one wszystkie przewody wychodzące z centralki w kolorze czarnym. To było bardzo poważne utrudnienie, jeśli złodziej napotkał taki system.
Urządzenia miały już dwa obwody blokujące a czasami nawet trzy. Jeśli chodzi o rozbrojenie , to też było kilka wariantów. Jak wspomniałem był ukryty przycisk. Ten można było programować, ustawiając sobie sekwencje. Np. 2 razy krótko i raz długo. To bardzo komplikowało dezaktywację. Można było użyć karty (wielkość jak bankowa). Ta alternatywa zapewniała dyskrecje, ponieważ antena umieszczona była pod deską rozdzielczą. Kartę zbliżało się blisko do anteny. Były też transpondery w postaci okrągłej jak moneta 2zł i umieszczone w plastikowym uchwycie. Ale do tego należało umieścić czytnik w miejscu wygodnym co poniekąd zdradzało typ systemu.
Producenci dokładali dodatkowe funkcje czyniąc z immobiliserów jeszcze lepsze zabezpieczenia. Pojawiły się takie funkcje jak:
– miganie światłami (najczęściej awaryjnymi)
– antynapad
– antyporwanie
Autoryzacja następowała w taki sam sposób jak rozbrojenie. Immobiliserem niefabrycznym możemy także nazwać różnego rodzaju odcinki, których wyłączniki były swego czasu umieszczane np. pod fotelem. To proste rozwiązanie często ratowało auto przed zmianą właściciela.

przykład transpondera dotykowego opartego na pastylce DALLAS

transponder zbliżeniowy
